Kolejny dzień obozu naukowego w Załęczu Wielkim

To już trzeci dzień w „Nadwarciańskim Grodzie” w Załęczu Wielkim. Dziś także nie zabrakło okazji do zdobywania wiedzy i umiejętności, ale też do zabawy.

Choć ranek (po wczorajszej dyskotece) nie należał do najłatwiejszych w życiu uczniów i nauczycieli, tuż po śniadaniu wszyscy aktywnie przystąpili do realizacji programu zaplanowanego przed wyjazdem. Klasa I najpierw na zajęciach z wiedzy o kulturze dyskutowała o tym, co to jest piękno i czy istnieją uniwersalne jego wyróżniki – teraz łatwiej będzie odróżnić arcydzieło od kiczu. Później podczas lekcji języka polskiego można się było dowiedzieć, o czego zależy, że potrafimy się porozumieć (nie tylko po polsku) i pod jakimi warunkami jakiś tekst należy do literatury pięknej – teraz łatwiej będzie zaklasyfikować utwór do epiki, liryki lub dramatu. Całą resztę dnia „pierwszaki” spędziły na zajęciach edukacji dla bezpieczeństwa – kilkugodzinna wędrówka po okolicznym lesie zaowocowała m.in. umiejętnością określania azymutu nawet wówczas, gdy nie ma dostępu do Internetu – teraz łatwiej będzie nie zgubić się w nieznanym terenie.

Uczniowie starszych klas także nie próżnowali. Rankiem – w ramach przedmiotu historia i społeczeństwo wybrali się na wycieczkę do Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie, by zobaczyć, jak kiedyś wyglądało wyposażenie polskich dworków i pałaców, oraz do Muzeum Ziemi Wieluńskiej, aby poznać historię miasta, które jako pierwsze ucierpiało podczas II wojny św. Po powrocie kl. II i III odbyła zajęcia z języka polskiego (już jest jasne, dlaczego tak wybitny poeta jak Jan Andrzej Morsztyn nie został patronem żadnej szkoły w naszym kraju i dlaczego w okresie Młodej Polski tak chętnie pisano wiersze o końcu świata). Nie zabrakło miejsca na lekcję matematyki – dzień bez „królowej nauk” jest przecież dniem straconym, a na to nie można sobie pozwolić! Wreszcie, w ramach zajęć z przyrody przez kilka godzin zajmowano się głównym motywem – wodą (w końcu przez Nadwarciański Gród” przepływa Warta…).

Po pracowitym dniu przyszedł czas na relaks: wieczorne ognisko stało się okazją do pieczenia kiełbasek i ziemniaków, ale też do zaprezentowania umiejętności wokalnych nie tylko przez uczniów: przecież ksiądz Łukasz nie na darmo w czasie pielgrzymki śpiewał całymi dniami!