8 maja 2017

Anna Frankiewicz ,,Ludzie i pszczoły”

Wyróżnienie w kategorii szkół ponadgimnazjalnych

Ludzie i pszczoły

     Podobno pszczoły widzą tylko trzy kolory. A my przecież jesteśmy od pszczół lepsi (i to nie tylko w kwestii rozróżniania barw). Jednak mnie się wydaje, że przeciętnemu człowiekowi świat wcale nie prezentuje się nawet w odcieniach szarości. I niezależnie od tego, co lubią powtarzać ci z bohaterów filmowych, których sumienia nie są najczystsze (i dlatego mówią: „tak, ale…”, przy okazji znajdując sto tysięcy różnych argumentów za tym, że mieli prawo dopuścić się jakiegoś świństwa), dla większości z nas świat jest biało-czarny. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi – mnie też.

Myślę, że ludzie nie są zbyt skomplikowani i z natury wybierają te rozwiązania, które są dla nich jak najprostsze. A wiadomo, że wybór między „tak” a „nie” jest zdecydowanie łatwiejszy niż dopuszczenie obu opcji z multum dodatkowych warunków. Ludzie w ogóle niespecjalnie lubią warunki (dotyczy to nawet gramatyki: pamiętam, jak męczyłam się przy angielskich trybach warunkowych!), bo te za bardzo wszystko utrudniają. Ale czasem na kompromis iść trzeba. I tu pozwolę sobie posłużyć się własnym przykładem. Mam osiemnaście lat i chcę się buntować przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Tyle że zamiast uciekać z domu i podpalać budynki, tylko farbuję włosy… Wprawdzie babcia trochę kręci nosem, ale nic nie mówi o usuwaniu mnie z testamentu.

Jak widać – przynależność do społeczeństwa jest wygodna, ale już zasady, które na jego funkcjonowanie pozwalają – niekoniecznie. Bo społeczeństwo co prawda zapewnia bezpieczeństwo, ale wymaga za to przestrzegania prawa, norm, dress code’u i podobnych rzeczy. W ten sposób, zaczyna nam się tworzyć błędne koło: kiedy wybieramy wygodę, wybieramy też społeczeństwo, a więc niewygodę. No, chyba, że ktoś ją wybierze na samym początku albo mu z tymi wszystkimi norami naprawdę wygodnie. Ale to mi zupełnie nie pasuje do tezy, więc nie będę się nad tym rozwodzić.

Ostatecznie – wcale tak nie jest, jak stwierdziliśmy wcześniej, że jest (to znaczy: nie wycofuję się z tego twierdzenia o pszczołach!). A to dlatego, że umysł każdego człowieka jednak trochę inaczej działa i inaczej pojmuje wygodę. Rozwodzenie się nad każdą opcją wydaje mi się raczej niewygodne. Tym bardziej, że już zmarnowałam na to trzy całkiem dobre akapity.