16 września 2017

Wszędzie dobrze, ale najlepiej w… Załęczu!

Ostatni dzień obozu naukowego w Załęczu Wielkim  – tak jak dni poprzednie – uczniowie naszego Liceum spędzili bardzo pracowicie. Ponieważ jednym z powodów zorganizowania obozu była chęć realizacji jak największej partii materiału z różnych przedmiotów, nie było miejsca na lenistwo.

„Pierwszaki” kilka godzin spędziły na zdobywaniu wiedzy o kulturze. P. Jacek Tybur zaproponował tym razem taką formę zajęć, która umożliwiła nie tylko uzyskać sporo informacji, ale też poznać siebie nawzajem: każdy uczeń zaprezentował swój ulubiony utwór muzyczny, co dało okazję m.in. do przedstawienia własnych gustów oraz do wykazania się tolerancją wobec wyborów dokonywanych przez inne osoby.

Uczniowie klas starszych natomiast realizowali zajęcia w ramach historii i społeczeństwa. Na koniec całotygodniowych spotkań z przeszłością zdecydowano się na omawianie zagadnień związanych z II wojną św. (przecież Załęcze znajduje się blisko Wielunia – pierwszego miasta polskiego, które ucierpiało już na samym początku tej wojny). Najpierw obejrzano wyreżyserowany przez Andrzeja Wajdę film pt. „Katyń”, a następnie omówiono genezę i skutki tego aktu ludobójstwa.

Pięciodniowy pobyt w „Nadwarciańskim Grodzie” zakończył uroczysty obiad, po którym wszyscy wsiedli do autokarów, by udać się do Kluczborka. Już w autobusie niektórzy uczniowie nalegali, by do Załęcza wrócić (i wcale nie chodziło o zagubione walizki). Okazja nadarzy się za… rok, bo wtedy odbędzie się kolejny obóz naukowy.

Kończąc relację trzeba wypełnić usilną prośbę Pani Kierowniczki – mgr Haliny Jaszcz, która była główną organizatorką wyjazdu. Bardzo Jej zależało, by przekazać Rodzicom naszych uczniów, że mają grzeczne i mądre dzieci.

Rodzicom gratulujemy więc wspaniałych Dzieci, Nauczycielom gratulujemy świetnych Uczniów, a Dzieciom-Uczniom gratulujemy Rodziców i Nauczycieli!