Poranek rozpoczęliśmy od spaceru po Trogirze, mieście tak urokliwym, że wygląda jak plan filmowy. Kamienne uliczki, zabytkowe budowle i klimatyczne zaułki sprawiają, że można się tam zgubić… i wcale nie mieć ochoty wracać na właściwą drogę!
Do Splitu dotarliśmy w wyjątkowy sposób – statkiem, który był miłą niespodzianką i prezentem od biura Conti. ![]()
Rejs wzdłuż dalmatyńskiego wybrzeża pozwolił podziwiać piękne widoki z zupełnie innej perspektywy i już sama podróż była atrakcją samą w sobie. W Splicie spacerowaliśmy po słynnym Pałacu Dioklecjana, gdzie historia spotyka się z wakacyjnym luzem. Cesarz pewnie nawet nie przypuszczał, że prawie 1700 lat później jego pałac będzie tłem dla tysięcy zdjęć i selfie. ![]()
Po zwiedzaniu wróciliśmy do naszych apartamentów, gdzie rozpoczęła się druga część dnia, czyli bardzo wymagający program rekreacyjny.
Mieliśmy możliwość spojrzenia na Dalmację również od strony morza. ![]()
Plaża, leżaki i słoneczko przyjęliśmy z pełnym zaangażowaniem. Były gry w piłkę, mnóstwo śmiechu, odrobina sportowej rywalizacji i oczywiście chwile błogiego lenistwa. Niektórzy doskonalili technikę pływania, inni technikę leżakowania, a jeszcze inni sprawdzali, czy lody rzeczywiście smakują lepiej nad Adriatykiem. Wyniki badań są jednoznaczne – smakują! ![]()
To był kolejny fantastyczny dzień pełen pięknych widoków, dobrej energii i wakacyjnego klimatu. Pozdrawiamy gorąco z Chorwacji! ![]()























