Rolnictwem na TY

„Rolnik sam w dolinie, rolnik sam w dolinie…”- śpiewają dzieci szkolne od najmłodszych lat. I rzeczywiście- słowa te znajdują dziś potwierdzenie w naszej gospodarce. Praca europejskiego rolnika, choć nieproporcjonalnie trudna wobec swej wielkiej pożyteczności, nie stawia go na równi z amerykańskim farmerem- człowiekiem zamożnym, cieszącym się prestiżem społecznym. Polskiemu gospodarzowi daleko do radości Wujka Donalda cieszącego się na luzie hodowaniem krów, świń czy kur. Uczniowie SSP STO odwiedzili położone nieopodal Kluczborka gospodarstwo rolne, aby przekonać się, jaką pracę trzeba włożyć, aby jeść chleb, i że mleko nie jest z Biedronki…
Państwo Kaniak od lat prowadzą gospodarstwo rolne. Sieją, orzą, zbierają, przetrząsają, kultywują, przechowują, a do tego hodują sporą ilość krów. Poświęcają niemal cały swój czas, energię i serce na zapewnienie podstawowych produktów żywnościowych ludziom i zwierzętom. Podczas pobytu w obejściu mieliśmy okazję zobaczyć maszyny rolnicze i dowiedzieć się dokładnie, do czego i dlaczego służą. Poznaliśmy między innymi budowę siewnika, kultywatora, kombajnu, a nawet robota udojowego! Potrafimy zestawić ze sobą: roślinę- jej ziarno- oraz produkt, jaki można z niego uzyskać. Wiemy, czym są brony i silosy. W logiczny i doświadczalny sposób przypomnieliśmy sobie wiedzę na temat różnego rodzaju roślin, zbóż i pasz. Do nieocenionych należał wykład o budowie, sposobie życia i rozmnażania ssaków. Mieliśmy też szansę obcowania z bydłem- rozróżniamy krowy mleczne, jałówki, byki, buhaje, cielęta… Rozumiemy, czym są zasuszenie i inseminacja. Znamy dokładnie proces życia, odżywiana i dojenia krów, ich budowę i wymagania. Aby podsumować i sprawdzić naszą wiedzę, całość tej pouczającej wycieczki zakończył ciekawy i pomysłowy, choć niełatwy Quiz „Muuu… i Brum, brum…”. Drużyny rywalizowały na zasadach fair play o ogromny Puchar „Z Rolnictwem na TY”. Ta zabawa bardzo nam się podobała i wzbudziła wiele emocji. Wszyscy uczestnicy w nagrodę za udział w konkursie otrzymali pakunki pełne pamiątkowych i przydatnych upominków.
Cieszymy się, ze są jeszcze ludzie, którzy z wielkim zapałem i zaangażowaniem dbają o to, aby na naszych stołach nie zabrakło podstawowych produktów. Tylko ich praca może odwlec w czasie moment, w którym pozostanie nam żywienie pigułkami, w najlepszym przypadku o smakach: chleb, masło, mleko…