To jeszcze nie koniec… Czwarty dzień w Załęczu Wielkim

To jeszcze nie koniec… Czwarty dzień w Załęczu Wielkim

Wprawdzie zapowiedzi wskazywały na to, że w Załęczu będzie przez cały czwartek padać, ale od czego mamy ze sobą księdza Łukasza?! Załatwił „na górze” przyjemną pogodę, która sprzyjała zdobywaniu wiedzy już w kolejnym dniu naszego pobytu na obozie naukowym.

Czego dowiedzieli się uczniowie naszego Liceum dzisiaj?

„Pierwszaki” najpierw podczas lekcji języka polskiego analizowały, na czym polega podobieństwo spektaklu teatralnego do mszy i dyskutowały o tym, jak greckim aktorom udawało się tak mówić, by głos docierał do ostatniego rzędu w amfiteatrze zajętym przez kilkanaście tysięcy ludzi. Resztę dnia uczniowie tej klasy poświęcili na zajęcia edukacji dla bezpieczeństwa: w trakcie kilkugodzinnych wędrówek po lesie ćwiczyli m.in. umiejętność rozpoznawania grzybów jadalnych i trujących.

Uczniowie klasy II i III natomiast w ramach historii i społeczeństwa zajmowali się motywem rycerstwa – teraz wiedzą już np., ile ważył miecz Zawiszy Czarnego, a ile szabla Poniatowskiego. Podczas lekcji języka polskiego znalazła się okazja, by poznać twórczość Szymona Zimorowica, który wyjaśnił, dlaczego miłość bywa okrutna oraz uzyskać informację o powodach, dla których Stefana Żeromskiego ominęła Nagroda Nobla. W trakcie matematyki była szansa na sprawdzenie, co w arkuszach maturalnych wciąż budzi lęk i ile procent uzyskaliby licealiści, gdyby dziś rozpoczął się egzamin dojrzałości. Zajęcia artystyczne poświęcono zaś rozważaniom na temat „Boskiej komedii” Dantego i powodom, które przyczyniły się do tego, iż dzieło całkowicie pozbawione komizmu nazwano komedią. Podczas lekcji religii natomiast kontynuowano temat zaświatów – omówiony został motyw czterech rzeczy ostatecznych.

Wszystko to brzmi bardzo serio, ale znalazł się też czas na wypoczynek od poważnych kwestii. Druga już w Załęczu dyskoteka potwierdziła, że niektórym uczniom muzyka w tańcu wcale nie przeszkadza…